Małe rączki poznają świat

Szumnie brzmiąca kreatywność, często źle rozumiana i tak bardzo modna, to nic innego, jak kolejna z umiejętności do opanowania. Jako, że inspiracją do opisywania naszych poczynań jest 7-miesięczna Córeczka, trudno oczekiwać, ze będziemy ją trenować w twórczym myśleniu. W tej chwili mamy ważniejsze cele do osiągnięcia (np. różne sposoby lokomocji horyzontalnej).
Zaczęliśmy więc naszą pracę od rozwoju w ogóle. Spędzamy razem czas, badamy dotykiem najbliższą okolicę, obserwujemy wszystko, co dzieje się dookoła. Daje to nam wszystkim dużo radości i pozwala Maluszkowi lepiej poznać otaczający świat. Przez cały czas musimy pamiętać, że nic na siłę, że dziecko ma swój własny, indywidualny rytm i nie można niczego na nim wymuszać.
Dotyk, to jeden z ważniejszych zmysłów na początku. Tym bardziej zaskakujące jest to, że część rodziców skutecznie zabrania dzieciom poznawania świata w ten sposób. Mamy na myśli wszelkiego rodzaju łapki, niedrapki i inne takie takie, których celem nadrzędnym jest sprawienie, żeby dziecko dobrze wyszło na zdjęciach.
Na litość boską… dajmy szansę dzieciom poczuć różne faktury, kształty, rozmiary, nie martwiąc się, że zarysuje sobie buźkę. Czy ryska na policzku musi być powodem montażu na dziecięcej rączce szmatki czy innej skarpety? (Może czas na akcję: Skarpety na stopy!…) Czy jeśli babcia dostanie fotkę maluszka z porysowaną buźką nie kupi wózka, albo posądzi o przemoc w rodzinie? Nawet jeśli dziecko mocno się podrapie po kilku dniach ranach zniknie, a to co mu w ten sposób zabieramy, oddać już się nie da.
To niesamowite jak dziecko interesuje się materiałem, który jest z jakichś przyczyn ciekawy w dotyku. Popatrzcie jak małe rączki skrobią fakturę danego przedmiotu, poznając coś nowego.
Swoją drogą czy to nie cudowne, że dziecko właśnie pierwszy raz w życiu dotyka nielakierowanego drewna, wiórków kokosowych czy słomkowego kapelusza?
Początkowe miesiące życia to okres intensywnego rozwoju mózgu, który to rozwój łączy się nierozerwalnie z bodźcami płynącymi ze świata. Zapewnijmy różnorodność tych wrażeń, szczególnie dotykowych, zastanówmy się jakie materiały mogą być interesujące i podczas zabawy podsuńmy dziecku do „poskrobania”. Wzbudzajmy ciekawość, dajmy wybór faktur, pozwólmy się cieszyć dotykiem. Choć sami często zapominamy jakich ciekawych doznań dotyk może nam dostarczyć, nie brońmy tego dziecku w imię ładnych fotografii.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *